VI Turniej POLISH DART CUP
edycja 1999 / 2000



Dębno, klub Giso, 6 maja 2000 r.


Rzut na taśmę - czyli walka o PDC Masters


Cześc!

Na początek muszę stwierdzic, że szósty w tym sezonie Turniej Polish Dart Cup, rozgrywany w Dębnie był bardzo udany, mimo iż wzięla w nim udzial niewielka jak na PDC ilośc zawodnikow, bo tylko 78 panow i 21 pań. Wcale jednak nie obniżylo to poziomu rozgrywek.

Najwiekszą niespodziankę sprawil chyba powracający do wielkiej formy Tomek Klyszejko ze szczecińskich Kontrastów, który rozdzielil zdecydowanych faworytów turnieju Adama Skalskiego i Pawla Trzaskę (obaj Vegas Warszawa) i stanąl na drugim stopniu podium. Tym samym - rzutem na taśmę, zapewnil sobie udzial w turnieju PDC Masters, który rozegrany zostanie w Warszawie, 27 maja 2000r., w znanym chyba wszystkim warszawskim Barze Champions, w Hotelu Marriott.



W rozgrywkach Pań nie było większych niespodzianek. Terenia Niedbala (MKSD Piwersi Kraków) i Malgosia Wesolowska (Pico DC Choszczno) potwierdzily, że nie przypadkiem znalazly się w reprezentacji kraju na Mistrzostwa Świata w Hiszpanii. Bardzo ladnie zagrala również Kasia Zielinska (uczestniczka zeszlorocznych MŚ), pokazując powrót dawnej, świetnej formy i zajmując drugie miejsce w turnieju.



Atmosfera w czasie turnieju, dzięki bardzo sprawnej organizacji oraz oczywiście dzięki uczestnikom była bardzo mila i sympatyczna. Rewelacyjna pogoda sprawila, że nie trzeba było okupowac wnętrza klubu Giso (mającego jedne z najlepszych warunków do gry w Darta w Polsce) ale można było spędzac czas pomiędzy meczami w ogródku przed lokalem - prawda jest taka że nie wszystkim to wyszlo na zdrowie. Otóż jednemu z zawodników - Piotrkowi "Łysemu" Łukasiewiczowi spadl na glowę konar z drzewa. To nie pierwszy już uraz jakiego Piotrek doznal w Dębnie, bo kilka miesięcy temu, po upadku ze schodów pechowiec nosil przez jakis czas kilka szwów na nodze. Łysy nie martw się !!! - Grzegorz (szef Giso) zapewnia, ze już przy nastepnej Twojej wizycie w Dębnie będziesz miał zapewniony kask i osobistego bodyguarda, żeby już nie przytrafialy ci się podobne wypadki :)))



Podsumowując można stwierdzic, ze turniej w Debnie odbyl się bardzo sprawnie i w milej atmosferze. Na pewno, poza sportowymi aspektami turnieju, trzy rzeczy były w Dębnie najlepsze - najtańsze piwo, najtańsze jedzenie i najtańsze noclegi.

Do zobaczenia w Championsie. To już 27 maja !!!!

Aśka Grzechulska (KSD Pralnia Szczecin)


18 maja 2000 r.